Najnowsze dowcipy

Okulista zasiadający w komisji wojskowej pyta poborowego:- Czy widzicie tam jakieś litery?- Nie widzę.- A widzicie w ogóle tablicę?- Nie widzę.- I bardzo dobrze, bo tam nic nie ma! Zdolny!
Na ćwiczenia wojskowe rezerwistów powołano znanego profesora. W kancelarii sierżant pyta:- Czy chodził pan do szkoły?- Tak. Skończyłem podstawówkę, potem liceum, następnie dwa fakultety na studiach, potem doktorat...- Dość! - przerywa sierżant. - Zapiszcie, kapralu, że umie czytać.
Pamiętajcie żołnierze, bitwa pod Lenino, to była największą bitwą w dziejach oręża polskiego.
- Ależ majorze, ale fama głosi, że pod Monte Casino była większa bitwa.
- Fama? Fama, wystąp!
Na zajęciach z balistyki major oblicza wartość sinusa kąta nachylenia działa, otrzymując 2.5; Zaintrygowany szeregowy protestuje - major po krótkim namyśle odpowiada:
- Sinus kąta w warunkach bojowych osiąga wyższe wartości...
Sierżant uczy żołnierzy młodego rocznika topografii:- Rozróżniamy cztery części świata: wschód, zachód, północ i południe.- To nie części a strony! - protestuje jeden z żołnierzy.- Głupstwa gadacie! Strony są w gitarze!
Sierżant tłumaczy zasady metrycznego układu jednostek:- W układzie metrycznym woda wrze przy 90 stopniach.Na to szeregowiec:- Najmocniej przepraszam, panie sierżancie, woda wrze w temperaturze 100 stopni.- Oczywiście, co za głupia pomyłka! To kąt prosty wrze przy 90 stopniach.
Ciemna noc, amerykański bombowiec leci na akcję. Cel: zrzucić spadochroniarzy na wyznaczony obszar na terytorium wroga. Samolot zatoczył krąg, zapala się czerwona lampka, następnie zielona, grupa komandosów wyskoczyła nad celem. Z wyjątkiem jednego... Dowódca: Skacz...Jąkający się komandos: Nnnie...Dowódca: Dlaczego nie?Komandos: Bbbo jja nie chhhhcę...Dowódca: Skacz, bo pójdę po pilota!!!Komandos: Ttto idź...Po chwili dowódca wraca z pilotem, a ciemno jest kompletnie.- Skacz - mówi pilot - bo cię wyrzucimy siła...Komandos nadal odmawia opuszczenia samolotu:- Nnnie, nnnie skkkoczczę...W ciemności słychać kotłowaninę, w końcu udaje im się wypchnąć go z samolotu.Zdyszani siedzą w ciemnym wnętrzu:- Silny był - mówi dowódca.- Nnno, chhhyba ccoś tttrenowaał
Facet na rozmowie o pracę:- Gdzie Pan wcześniej pracował?- Służyłem w armii. Byłem w marines.- Uczestniczył Pan w jakimś konflikcie wojskowym?- Owszem. Byłem dwa lata w Wietnamie i tam zdarzył mi się mały wypadek...- To znaczy?- Granat urwał mi jaja.- W porządku. Zatrudniam Pana. Proszę przyjść w poniedziałek na 10:00 do pracy. Pana stanowisko będzie już gotowe.- Na 10:00? Tak późno? Wie Pan, nie chcę być faworyzowany ze względu na moje kalectwo. Inni też pracują od 10:00?- Wie Pan, w zasadzie zaczynamy pracę, od 07:00, ale przez pierwsze trzy godziny drapiemy się tylko po jajach i zastanawiamy od czego by tu zacząć...