Dowcipy o blondynkach

Jadą 2 blondynki rowerem. Nagle jedna zsiada i spuszcza powietrze z tylnego koła. - Co ty robisz? - pyta ta druga - No wiesz ja muszę mieć trochę niżej siodełko... Więc ta 2 też zsiada, odkręca siodełko oraz kierownicę i zamienia je miejscami. - A ty co robisz? - Zawracam, z taką Idiotką nie jadę!

Toczy się sprawa w sądzie. Na kolejnego świadka zostaje wezwana sekretarka szefa: młoda, urocza blondynka. - Czy wie Pani, co panią czeka za składanie fałszywych zeznań?? - pyta sędzia po przesłuchaniu kobiety. - Tak! - odpowiada z uśmiechem dziewczyna. - Szef mi coś wspominał o dwustu tysiącach dolarów i futrze z norek.

Wchodzi zapłakana blondynka do baru i wyżala się barmanowi: - Dlaczego wszyscy się ze mnie śmieją, że jestem tak głupia? - Nie martw się - mówi barman- znam kogoś kto jest głupszy. Woła siedzącą obok rudą i mówi: - Idź do domu i sprawdź czy cie tam nie ma. Po 10 minutach przychodzi ruda i mówi: - Nie, nie ma mnie tam. A blondynka się śmieje: - JAKA GŁUPIA! JA BYM ZADZWONIŁA!

Blondynka do sprzedawcy: - Dzień dobry, ja poproszę frytki. Na to sprzedawca: - Przykro mi, ale ziemniaków zabrakło. - Nic nie szkodzi, mogą być z chlebem!

Przychodzi szef do sekretarki - oczywiście blondynki - i mówi: - Proszę wysłać faks do pana Kowalskiego. Blondynka odpowiada oczywiście, że wyśle. Po kilku godzinach szef przychodzi ponownie i mówi: - Proszę wysłać faks, ale tym razem do pana Nowaka. - Dobrze prezesie... ale my nie mamy więcej faksów...

Blondynka opowiada swojej koleżance, jak spotkała dżina i mówi: - Dżin się mnie pytał, co chcę: idealną pamięć i inteligencję, czy duży biust? - I co wybrałaś? - Yyy, nie pamiętam...

Leci blondynka samolotem obok bardzo inteligentnego,wszystko wiedzącego biznesmena strasznie lubiącego hazard i po kilku minutach lotu: - Zagra pani w coś ze mną? - Nie, dziękuje - A może jednak. - Nie, nie. - Nooo, bardzo panią proszę. - Ehhh, no dobra. - No to tak: ja pani zadaje pytanie i jeżeli pani nie odpowie, to daje mi pani 5 dolarów, a jeżeli ja nie odpowiem na pani pytanie to ja pani daję 5 tysięcy dolarów. To jak, ok? - Ehhh, ok. No to biznesmen zadaje 1 pytanie: - Jaka jest odległość między słońcem a księżycem? Blondynka myśli i myśli: -Eeeee... mmmm... niestety nie wiem. Daje mu 5 dolców, po czym sama zadaje pytanie: - Co to jest: wchodzi pod górkę na dwóch nogach, a schodzi na trzech? Wszystko wiedzący ciągle myśli i myśli i ciągle nie może znaleźć odpowiedzi, więc dzwoni do jednego kolegi, drugiego, trzeciego, żaden z nich nie wie. Cały zdenerwowany, że może przegrać pyta się jeszcze wszystkich pasażerów samolotu, ale nikt nie wie. Po kilku minutach nerwówki w końcu się poddał i dał blondynce te 5 tysięcy dolarów i pyta się jej: - To co to jest to co wchodzi pod górę na 2 nogach, a schodzi na trzech. Na to blondynka daje mu 5 dolarów...

Siedzą dwie blondynki i oglądają pornusa. Na filmie aktorzy się kochają, film się kończy i jedna z blondynek zaczyna płakać. Druga pyta: - Co się stało? - Myślałam, że się pobiorą.