Dowcipy o babie

Przychodzi baba do lekarza z czarnym językiem. - co się pani stało? - pyta lekarz baba: - a rozbiłam pół litra na asfalcie...

Na werandzie siedzą sobie w bujanych fotelach dziadek z babcią. Nagle babcia wali dziadka w łeb tak, że ten spada z werandy prosto w krzaki. Dziadek, wyczołgując się, pyta ze zdumieniem: - A to za co było? - A za to, że masz małego ptaszka! Dziadek wgramolił się na werandę, usiadł w swoim fotelu bujanym, i po chwili nagle: łup! - babcię w głowę. Tym razem ona ląduje w krzakach. - A to za co?! - pyta babcia. - A za to, że wiesz, że są w różnych rozmiarach.

Przyszła baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze, mam cukrzycę, kamicę nerkową, nadciśnienie, powiększoną tarczycę, jaskrę, kamienie w pęcherzyku żółciowym, nadkwasotę, niedowład prawej ręki, grzybicę, miażdżycę, łuszczycę, niedosłuch, reumatyzm, skoliozę... - Mój Boże! - załamuje ręce lekarz. - A czego pani nie ma? - pyta. - Nie mam zębów, panie doktorze.

Przychodzi baba do lekarza i mówi, że coś jej w żołądku coś chodzi do góry i na dół. Lekarz przebadał babę dokładnie i mówi: - Ma pani twarz tak podobną do dupy, że gówno nie wie którędy ma wyjść

Przychodzi kobieta do apteki: - Macie jakiś naprawdę skuteczny środek na odchudzanie? - Tak. Plastry. - A gdzie się je przykleja? - Na usta.

Przychodzi Baba do lekarza. - Powie pani w końcu co pani jest?! - Pyta lekarz - No bo tak jakbym chciała usiąść to bym siedziała,siedziała, A jak się położę to bym leżała i leżała - Baba kładzie się na biurko lekarza Lekarz nie wytrzymuję. Otwiera okno i wykopuję ją i krzyczy: - A jak cię w dupę kopnę to będziesz tak leciała i leciała!!!!